Raport pomeczowy Atlético Mineiro - Flamengo
Flamengo nie obroni tytułu Copa do Brasil. Po porażce 0:1 z Atlético Mineiro na Maracanie, Rubro-Negro w rewanżu na Arena MRV wygrali takim samym wynikiem w regulaminowym czasie (gol Évertona Cebolinha w pierwszej połowie), ale odpadli po rzutach karnych, przegrywając 3:4. Samuel Lino i Wallace Yan nie trafili swoich jedenastek dla zespołu z Rio de Janeiro, a Everson przesądził o awansie, strzelając jedenastkę na wagę awansu. Było to ponowne spotkanie tych zespołów, finalistów ubiegłorocznej edycji rozgrywek. Wówczas lepsze było Flamengo.
CZEKANIE NA RYWALA
Rywalem Atlético Mineiro w ćwierćfinale zostanie drużyna wylosowana we wtorek, 12 sierpnia, w Rio de Janeiro. Mecze ćwierćfinałowe zaplanowano na terminy bazowe 27 sierpnia i 11 września.
BOHATER AWANSU
Everson ponownie błysnął w barwach Atlético Mineiro. Bohater Supercopa do Brasil zdobytego przeciwko Flamengo w 2022 roku (obronił wtedy trzy rzuty karne) wcześniej popisał się też skutecznymi interwencjami w serii jedenastek przeciwko Atlético Bucaramanga w Copa Sudamericana. Teraz znów błyszczy, broniąc strzał Samuela Lino i zdobywając gola na wagę awansu.
PIERWSZA POŁOWA
Potrzebując wygranej, Flamengo od początku ruszyło do ataku, dominując posiadanie piłki i grę przez całą połowę. Pierwszą groźną okazję miał Pedro, który uderzył zza pola karnego, a piłka minęła bramkę. Hulk odpowiedział strzałem na wysokości biodra, który również był groźny. Chwilę później Gonzalo Plata zagrał do Évertona Cebolinha w pole karne. Napastnik minął Eversona i otworzył wynik meczu. Flamengo nadal dominowało i mogło podwyższyć prowadzenie po rzucie wolnym wykonanym przez Évertona Cebolinhę. Rubro-Negro zagrażali też bramce Atlético po akcjach Wallace Yana i Jorginho w polu karnym. Pod koniec pierwszej połowy Pedro otrzymał piłkę w szesnastce, obrócił się i uderzył nad bramką. W odpowiedzi Gustavo Scarpa spróbował z dystansu, a piłka również przeszła blisko słupka bramki Agustína Rossiego.
DRUGA POŁOWA
Zagranie trenera Cuki, który postawił na Natanaela na prawej obronie, nie wypaliło i szkoleniowiec przywrócił na boisko Renzo Saravię. Galo poprawił grę ofensywną i zagroził dwukrotnie w pierwszych 10 minutach. Rony trafił w Agustína Rossiego strzałem w środek bramki. Gustavo Scarpa był bliski szczęścia, trafiając w słupek po uderzeniu z dystansu. Agustín Rossi dwukrotnie ratował swój zespół: najpierw po strzale Guilherme Arany, a potem po próbie Hulka piętą. Flamengo odpowiedziało zmianami: na boisko weszli Samuel Lino, Saúl i Giorgian de Arrascaeta. Mimo większej aktywności w ataku podopieczni Filipe Luísa nie stworzyli większego zagrożenia. Atlético Mineiro było bliskie wyrównania po strzale Hulka, który jednak nieczysto trafił w piłkę z najbliższej odległości. Zespół z Belo Horizonte zaczął wywierać coraz większą presję w ostatnich 15 minutach, nie dając Flamengo zbyt wiele przestrzeni. Jednak wynik pozostał 1:0 dla drużyny z Rio i o awansie zdecydowały rzuty karne.
NASTĘPNE MECZE
Obie ekipy wracają teraz do rywalizacji w Campeonato Brasileiro. W sobotę Flamengo (lider z 37 punktami) podejmie Mirassol na Maracanie. Atlético Mineiro (10. miejsce z 23 punktami) w niedzielę zagra na wyjeździe z Vasco na São Januário.
ATLÉTICO MINEIRO 0:1 FLAMENGO - DRUGI MECZ 1/8 FINAŁU COPA DO BRASIL
STADION: Arena MRV w Belo Horizonte (MG).
WIDZÓW: 38.873.
ARBITER: Rafael Rodrigo Klein (RS).
ASYSTENCI: Bruno Raphael Pires (GO), Rafael da Silva Alves (RS).
VAR: Wagner Reway (SC).
ŻÓŁTE KARTKI: Lyanco (CAM), Cuello (CAM); Pedro (FLA).
BRAMKA: 20' Éverton Cebolinha (0:1).
FLAMENGO: Rossi; Varela, Léo Ortiz, Léo Pereira, Ayrton Lucas; Jorginho, Evertton Araujo; Wallace Yan, Plata (64' Arrascaeta), Éverton Cebolinha (57' Samuel Lino), Pedro (64' Saúl). TRENER: Filipe Luís.
ATLÉTICO MINEIRO: Everson; Natanael (46' Saravia), Lyanco, Alonso, Arana (73' Dudu); Gabriel Menino (63' Igor Gomes), Alan Franco, Scarpa; Rony (69' Biel), Hulk, Cuello (74' Alexsander). TRENER: Cuca.