Diego Alves nie przeprosił zespołu
Mnóstwo rozmów, niewielki postęp na drodze do ustępstw. Flamengo i Diego Alves nadal nie mówią tym samym językiem. Jeśli klub traktuje nieobecność meczu przeciwko Paranie jako akt niedyskryminujący, bramkarz utrzymuje pozycję, w której czuje się skrzywdzony i nie wykonał żadnego ruchu, aby przeprosić.
O ile jest on dostępny dla trenera Dorvala Júniora, jak powiedział wiceprezydent ds. piłki nożnej, Rodrigo Lomba, to goleiro nie trenował z resztą zespołu już od trzech dni. Jego obecność w kadrze na sobotnie spotkanie przeciwko Palmeiras jest nieznane.
Diego Alves trenuje w siłowni, podobnie jak Juan i miał niewielki kontrakt z resztą zespołu. Przynajmniej wyjaśnienia dotyczące nie przyjęcia roli rezerwowego nie miały miejsca, a wielu piłkarzy nie miało nawet dostępu do bramkarza.
Nawet po spotkaniach w ciągu dnia - pierwsze rano, między Ricardo Lombą, Carlosem Novalem, Bruno Spindelem i agentem Eduardo Malufem; potem po południu z udziałem piłkarza - niewiele zmieniło się w relacji. Konsensus jest taki, że sytuacja będzie traktowana z publiczną dyskrecją.
Flamengo nie rozważa rozwiązania umowy. Diego Alves kosztował klub 300 tys. euro i ma kontrakt do końca 2020 roku. Klub nie zrezygnuje z aktywów, które wynoszą 10 mln euro dla europejskich drużyn i 24 mln euro dla zespołów z Brazylii.