Filipe Luís: Jestem dumny z zawodników

Rozmiar tekstu: A A A

Filipe Luís wolał patrzeć w przyszłość i unikał jakichkolwiek rozczarowań po tym, jak Flamengo wygrało 1:0 z Atlético Mineiro na Arena MRV, ale przegrało w rzutach karnych 3:4 i odpadło w 1/8 finału Copa do Brasil. Trener zwolnił z winy Wallace Yana, gdy zapytano go o to, że 20-latek został wybrany do wykonania piątego i ostatniego rzutu karnego i nie trafił (wcześniej pomylił się także Samuel Lino).

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"To byli zawodnicy, którzy najlepiej wykonują karne, którzy byli dostępni, czuli się najbardziej pewni, by podejść do piłki. Sam popełniałem błędy, będąc bardzo pewnym siebie przy rzutach karnych. Karne to karne, granica między zwycięstwem a porażką jest bardzo cienka. Jedyne, co mogę powiedzieć, to że jestem dumny z zawodników, którzy mieli odwagę podejść i strzelić." - powiedział Filipe Luís, który stanął w obronie Wallace'a Yana.

"To zawodnik, który ma wielką osobowość. Nie chowa się, nie boi się nikogo. To na nim skupiła się uwaga, ale Lyanco nie jest święty, Everson i Hulk też nie. Oni prowokują. To element gry. W piłce na wysokim poziomie nikt nie chce przegrać. I tak to wygląda. Dopóki nie ma przemocy, wszystko jest w porządku. Oba zespoły chcą wygrać. Atlético Mineiro wygrało. Wallace zagrał świetny mecz, zrobił to, co było w planie gry. Ma osobowość i wielką przyszłość przed sobą." - dodał Filipe Luís.

Filipe Luís również dał upust emocjom, gdy zapytano go, czy był to najlepszy występ Flamengo od powrotu z Klubowych Mistrzostw Świata w Stanach Zjednoczonych. Trener stanowczo odpowiedział na to, co nazwał narracją, jakoby klub był w złej formie od Klubowego Mundialu.

"Czy to był najlepszy mecz po Klubowych Mistrzostwach Świata... W tym tygodniu obserwowałem, jak tworzy się narracja, że Flamengo jest w złej formie po Klubowych Mistrzostwach Świata. Biorą 600 minut gry i podsumowują to jednym zdaniem. To absurd, kłamstwo. Mecz z São Paulo był kompletny i dominujący. Pierwsza połowa z Cearą była widowiskowa. Pierwsza połowa z Santosem była dobra. Mecz z Fluminense był pod kontrolą. Oni nie oddali ani jednego strzału. Wyzwanie dla was: sprawdźcie, ile razy Cuca przegrał wysoko w ostatnich pięciu latach, żebyście zobaczyli, czy łatwo się gra przeciwko jego obronie. Wszystko się upraszcza do jednego zdania. Moja drużyna ma się dobrze, będą mecze lepsze i gorsze. Będą braki kadrowe, kontuzje. Będą dni, gdy zagramy słabiej, i dni, gdy zagramy dobrze. Ważne jest, by wiedzieć, co robi się na boisku. Oni doskonale to rozumieją i nigdy nie przestali wierzyć w tę ideę. To jest moja praca jako trenera. Tego nie da się sprowadzić do jednego momentu. Kiedy pokonaliśmy Galo w Brasileiro, przeczytałem, że jesteśmy liderem po Mundialu." - dodał trener.

ZOBACZ INNE WYPOWIEDZI FILIPE LUÍSA

WYBÓR WYJŚCIOWEGO SKŁADU

"Decyzja dotycząca wyjściowego składu wynikała najpierw z tego, że niektórzy zawodnicy nie pojechali. Bruno Henrique i Luiz Araújo nie byli w stanie zagrać, zostali wykluczeni. Niektórzy nie mogli zacząć, bo wrócili z wakacji: Lino, Royal i Saúl. Arrascaeta poczuł dyskomfort w ostatnim meczu. Zbudowałem drużynę z dostępnych zawodników, tak samo jak w pierwszym meczu, wystarczającą, by wygrać i rozegrać dobre spotkanie. I tak się właśnie stało. Z Cebolinhą jestem bardzo szczęśliwy, ma dużo talentu i wiele do zaoferowania. Zagrał świetny mecz, a nie było to łatwe na sztucznej murawie, przez ścięgno Achillesa. Szkoda, że w Série A dochodzi do takich sytuacji. Pierwsza połowa była bardzo dobra, pomysły bardzo klarowne, mogliśmy strzelić więcej, ale wiadomo, że nie jest łatwo. Atlético Mineiro to świetna drużyna. Przy okazji gratuluję im awansu, a Cuce trzech spotkań na wysokim poziomie w tym tygodniu. A my musimy myśleć o przyszłości."

OSZCZĘDZANIE PRZEZ SZTUCZNE BOISKO?

"Plata poprosił o zmianę, wyglądało na to, że miał problem z dolną częścią pleców. Nie wiem. Nie oszczędzałem nikogo z powodu sztucznej nawierzchni. Oczywiście są zawodnicy, którzy mają problemy i cierpią z tego powodu, ale byli do dyspozycji. Lino, Saúl i Emerson nie byli w stanie rozpocząć meczu. Wolałem mieć ich w dobrej formie przez 30 minut niż przez 60 z ryzykiem kontuzji. Arrascaeta miał dyskomfort w ostatnim meczu i istniało pewne ryzyko, że pogorszy się jego stan, ale na szczęście zagrał i nie poczuł pogorszenia."

SZTUCZNA MURAWA

"Już mówiłem kiedyś. Série A... to szkoda dla widowiska. Szkoda, że do tego dochodzi. Niestety to duże kluby w Brazylii robią takie rzeczy. Trudno będzie coś z tym zrobić, skoro to właśnie duzi robią ten ruch. Trzeba to zaakceptować i czekać na zakaz i zmianę."

KRYTYKA ZE STRONY KIBICÓW

"Krytyki ze strony kibiców Flamengo... o mediach społecznościowych nawet nie wspominam, to dżungla. Jeśli będziesz się nimi kierować, nie znajdziesz tam prawdy. To miejsce, gdzie ludzie wylewają wszystko. Prawda jest na stadionie, kiedy grasz, a kibic ma sposób, by pokazać, co czuje: buczeniem, oklaskami, protestami. Jak powiedziałem twojemu koledze, jestem bardzo racjonalny wobec tego, co się dzieje. W meczu z Cearą, za który byliśmy mocno krytykowani, zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, znakomitą pierwszą połowę przeciwko drużynie, która wygrała z Cruzeiro na wyjeździe. Zawsze przedstawiam zawodnikom rzeczywistość w sposób racjonalny. Flamengo jest dziś liderem Brasileirão, mając jeden mecz mniej. To jest prawda. Flamengo nie będzie grało dobrze zawsze. A kiedy nie zagra dobrze, cała odpowiedzialność spada na trenera. To ja odpowiadam za to, by ta drużyna grała dobrze. Bardzo dobrze radzę sobie z krytyką. I jestem bardzo racjonalny wobec tego, co jest robione. Często mówię im, że nawet jeśli przegramy mecz, ale zagramy dobrze, albo odwrotnie, jeśli zagramy słabo, a wygramy, też to powiem. Dopiero na dłuższą metę zobaczymy, co osiągniemy. Zostało nam jeszcze sześć miesięcy i nie możemy pozwolić, by fala nas zatopiła. Musimy zachować spokój, wiedzieć, co robimy: czy dominujemy mecze, czy dobrze atakujemy i bronimy, czy tworzymy sytuacje, czy nasza faza defensywna jest dobra czy zła. Tym się kierujemy, by wygrywać mecze i wciąż się rozwijać w rozgrywkach (Brasileirão), które są bardzo długie i w których jeszcze wiele spotkań przed nami."

OCHRONA WALLACE YANA

"Krytyka jest częścią rozwoju zawodowego piłkarza. Im lepiej potrafi sobie z nią radzić: on, Matheus (Gonçalves), Cleiton, Lorran, João (Victor), Evertton Araújo... wszyscy młodzi, którzy przechodzą przez krytykę, im lepiej sobie z nią radzą, tym większymi zawodnikami będą. Wszyscy piłkarze w moim składzie byli w pewnym momencie kariery krytykowani. To część procesu. Musi to jak najszybciej przyswoić i nie pozwolić, by go to załamało. Musi wrócić silniejszy. Nie mam żadnych wątpliwości, że wróci silniejszy."

PRIORYTETY I OBOWIĄZEK

"Przepraszam, ale naszym obowiązkiem jest pracować na maksimum możliwości i oddać życie za Flamengo. Zwycięstwo nie zależy od nas. Nikt nie ma nad nim kontroli. Ani ja, ani Abel (Ferreira), ani Cuca, ani (Leonardo) Jardim. Naszym obowiązkiem jest oddać życie za herb Flamengo i postawić Flamengo jako priorytet. Kadra daje nam warunki do walki o tytuły. Ta grupa będzie walczyć do końca. Mam wiarę i zaufanie do tych zawodników. Powierzyłbym im swoje życie i wierzę, że rozegramy dobrą końcówkę sezonu."

iconautor: MentiX

icon 07.08.2025

icon07:08

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy