Filipe Luís: To moja odpowiedzialność

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo przegrało 1:2 z Central Córdoba w meczu 2. kolejki fazy grupowej Copa Libertadores. Trener Filipe Luís rozpoczął spotkanie z kilkoma kluczowymi zawodnikami tego sezonu, takimi jak Wesley, Gérson i Erick Pulgar, na ławce rezerwowych.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Decyzja ta wywołała wśród kibiców pytania, zwłaszcza w kontekście ewentualnego nadania priorytetu jednej z czterech rozgrywek, w których Flamengo wciąż bierze udział w tym sezonie. Trener jednak odrzucił taką sugestię i uzasadnił dokonane wybory.

"Wybór zawodników, którzy wyszli na boisko, wynikał z mojej wiary, że to oni byli najlepsi, by wygrać ten mecz. To była bardzo solidna drużyna, gotowa do zwycięstwa. Mieliśmy także konkretny plan gry na tego rywala. Oczywiście Erick miał za sobą serię bardzo intensywnych występów, chciałem tę serię przerwać. Gérson wraca po kontuzji, podobnie jak Wesley. Varela rozegrał znakomite spotkanie w Wenezueli i uważałem, że ze względu na styl gry przeciwnika był najlepszym wyborem." - wyjaśnił trener.

Filipe wziął na siebie odpowiedzialność za słaby występ zespołu. Podkreślił, że jeśli zawodnicy nie byli odpowiednio skoncentrowani lub przygotowani do meczu, to dlatego, że nie zapewnił im ku temu odpowiednich warunków.

"Będę rozliczany ze swoich decyzji i odpowiedzialność spoczywa wyłącznie na mnie. Podejmuję decyzje na podstawie tego, co uważam za najlepsze dla drużyny. W piłce tak bywa, nie zawsze się wygrywa, a ludzie zawsze będą mówić o zawodnikach, którzy nie zagrali. Nie chodzi o oszczędzanie piłkarzy, zawsze chcemy wygrać. Gdybym wystawił całkowicie rezerwowy skład, jak zrobiłem to w zeszłym roku, i wygralibyśmy, nikt nie miałby pretensji. Teraz będą krytyki za moje decyzje, i będą one zasłużone." - dodał.

Podkreślił również dobre otwarcie meczu w wykonaniu zespołu, ale zaznaczył, że chęć szybkiego objęcia prowadzenia sprawiła, iż drużyna grała zbyt nerwowo i zostawiała zbyt wiele przestrzeni. Dodał jednak, że to jego wina, ponieważ ustawił "zbyt wielu ofensywnych zawodników na pozycjach, które nie zawsze były optymalne w danym systemie gry".

Wieczór Flamengo przyniósł jednak jedną pozytywną wiadomość mimo porażki: powrót Pedro na boisko. Napastnik nie grał od blisko siedmiu miesięcy z powodu kontuzji kolana i pojawił się na murawie w drugiej połowie.

"Bardzo się cieszę, że wrócił, to niezwykle ważny zawodnik, który potrafi zrobić różnicę. Mam nadzieję, że będzie miał teraz ciągłość w treningach i zbierze kolejne minuty, by wrócić do optymalnej formy i móc rozegrać pełny mecz." - powiedział Filipe z entuzjazmem.

Flamengo wróci do gry już w najbliższą niedzielę, kiedy to w ramach Brasileirão zmierzy się z Grêmio w Porto Alegre. Rubro-Negro mają obecnie cztery punkty po dwóch kolejkach.

INNE TEMATY KONFERENCJI FILIPE LUÍSA

ZBRAK KONCENTRACJI

"Jeśli pojawiły się błędy techniczne i problemy z koncentracją, to jest to moja odpowiedzialność, jako trenera, ponieważ nie przygotowałem zawodników tak, jak powinienem. Nie sądzę jednak, że to był główny problem. Uważam, że do momentu straty gola graliśmy dobrze i stworzyliśmy kilka okazji. Rywale niemal w ogóle nie przedostawali się w nasze pole karne. Graliśmy w sposób bezpośredni, zgodnie z moimi założeniami. Potem zaczęliśmy grać zbyt nerwowo, wpadliśmy w pośpiech, i to z różnych powodów. Jednak najważniejsze jest to, że to ja wybieram taktykę i zawodników, którzy wychodzą na boisko. Jeśli w którymś momencie meczu zawodnicy nie czuli się komfortowo, nie potrafili znaleźć rozwiązań czy odpowiednio kontrolować przestrzeni, to jest wina trenera. Całkowicie ich z tej odpowiedzialności zwalniam. Jeśli zespół nie był odpowiednio skoncentrowany, to znaczy, że ja nie zadbałem o to, jak należy. Ale naprawdę nie sądzę, że to był główny problem, wszyscy biegali, starali się, po prostu nie rozegraliśmy dobrego meczu. Nie potrafiliśmy poradzić sobie z niekorzystnym wynikiem. Kiedy przegrywaliśmy, w drużynie zapanował chaos, a tego nienawidzę. Teraz muszę popracować nad tym, aby odzyskać solidność, jaką wcześniej prezentowaliśmy."

NASTRÓJ PO MECZU

"Zazwyczaj nie rozmawiam z zawodnikami tuż po meczu. Gramy już w niedzielę i to właśnie piękne w futbolu, daje on szansę, by szybko wymazać porażkę. To była bolesna przegrana, mój pierwszy mecz w Libertadores na Maracanie, piękna oprawa kibiców, powrót Pedro. To naprawdę smutne z tej perspektywy. Ale porażki się zdarzają. Niestety, nie zawsze będziemy wygrywać, tym razem przyszła porażka. Mam nadzieję, że zawodnicy jak najszybciej oczyszczą głowy i w niedzielę rozegrają świetne spotkanie, bo to bardzo ważny mecz."

GWIZDY ZE STRONY KIBICÓW

"Byliśmy wygwizdywani w innych meczach od kiedy jestem trenerem. W spotkaniu z Sampaio Corrêa w Carioca, gdy po pierwszej połowie był remis 0:0, też usłyszeliśmy gwizdy. Flamengo właśnie takie jest, to normalne. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni, kochamy tu być i świadomie tu jesteśmy. Noszenie tej koszulki wiąże się z pewnym ciężarem. To klub, który w Brazylii ma najwyższe wymagania, ale zarówno zawodnicy, jak i ja, jesteśmy gotowi, by stawić temu czoła. To presja, która mnie wyzwała, sprawia, że rosnę i staję się lepszy. Z pewnością będę pracować więcej, studiować więcej, by zrobić wszystko, żeby wygrać. I zdobyć sympatię kibiców na boisku, a nie za pomocą słów."

MECZ MIMO WSZYSTKO NIE BYŁ TAK TRUDNY Z CENTRAL CÓRDOBA, ALE MIAŁ TRUDNOŚCI

"W meczu z Inter mieliśmy wiele okazji, ale ich nie wykorzystaliśmy. Z Táchirą na pewno nie graliśmy dobrze, zgadzam się z tym. Z Vitórią też stworzyliśmy sytuacje, zwłaszcza w drugiej połowie. A dziś, do momentu straty gola, kontrolowaliśmy grę i tworzyliśmy szanse. Nie był to nasz najlepszy mecz, może pod względem kontroli, ale w ataku byliśmy bardziej pionowi, bo przeciwnik zostawiał nam przestrzenie, niestety nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Przegraliśmy i gdy tak się dzieje, wszystko wydaje się być beznadziejne i chaotyczne, ale tak nie jest. Trzeba oddzielić wynik od analizy tego, co było dobre i złe. Moim zadaniem jest to poprawić i poprowadzić zespół w kierunku gry, jaką chcemy prezentować."

CLEITON NIE ZNALAZŁ SIĘ NA LIŚCIE I ZMIANY W ŚRODKU

"Cleiton był opcją techniczną, nie ma to nic wspólnego z jego kontraktem. Chciałem ustalić skład rezerwowych i miałem João oraz innych zawodników, którzy mogą grać w obronie, jak Alex Sandro i Varela. To był mój wybór. Nie ma natychmiastowej zmiany. Wyobrażałem sobie mecz z silnym środkiem pola, gdzie potrzebowaliśmy solidności pozycyjnej i zatrzymania kontrataków Central Córdoba. Uznałem, że najlepszą opcją będzie Luiz, ponieważ oni często grali długimi podaniami. Myślałem też o stałych fragmentach gry i niestety straciliśmy gola w ten sposób, ale wybór Everttona zamiast Ericka był podyktowany właśnie tym. Nie grali źle, ani on, ani Varela, ani Juninho. Potrzebowałem zmiany i zdecydowałem się ich zmienić."

PRIORYTET DLA BRAZYLIERÃO

"To nieprawda. Libertadores jest tak samo priorytetowe jak Brasileirão. Tyle że w ostatnich latach oszczędzano graczy w Brasileirão, aby mogli grać w pucharach. To mój wybór, ja decyduję, kto wyjdzie na boisko, biorąc pod uwagę fazę grupową Libertadores, która pozwala na takie rotacje, przeciwnika, którego mamy przed sobą, kolejność meczów poszczególnych zawodników i to, co nas czeka w przyszłości. Ja podejmuję decyzje, a kiedy przegrywamy, oczywiście będę krytykowany. To normalne. To też mnie rozwija. Kiedy wygrywamy, wszystkie decyzje wydają się słuszne. Kiedy przegrywamy, pojawiają się pytania. Żaden zawodnik nie będzie w stanie zagrać we wszystkich meczach w sezonie. Mogę wam to zagwarantować. W pewnym momencie pojawia się wyczerpanie. Trzeba myśleć o ich zdrowiu."

SPOSÓB GRY CENTRAL CÓRDOBA

"Jeśli się nie mylę, to był najwyższy wskaźnik posiadania piłki jaki mieliśmy w tym sezonie - 78%. To był zespół z najmniejszym posiadaniem piłki w tym roku, nie wiem, czy nie w całej Libertadores. Próbowali grać z kontrataków, w szybkich przejściach. Obaj skrzydłowi byli bardzo szybcy i czekali na naszą stratę, aby ruszyć do przodu. Byli niebezpieczni i tak to wyglądało. Zawsze uważam, że łatwiej jest niszczyć niż budować. Zasługują na uznanie. Próbowali grać agresywnym pressingiem i wielokrotnie prowokowali nas do błędów, ponieważ przestrzenie były tam, gdzie ich potrzebowali. To było jak pułapka. Sposób gry rywala był bardzo skuteczny, wygrali zasłużenie, a teraz musimy przełknąć tę porażkę."

LUIZ ARAÚJO CENTRALIZOWANY

"Luiz, kiedy wchodzi, zazwyczaj gra na pozycji, na której gra Gérson. Nie gramy z prawym skrzydłowym szeroko, lecz raczej jak lewym, by uwolnić przestrzeń dla bocznych obrońców. Czasami zmieniamy tę strukturę, jak miało to miejsce przeciwko Táchirze. Moim zdaniem Luiz ma kwalifikacje i warunki, aby grać w środku pola. Jest decydujący, ma dobre podania końcowe i skuteczność w wykończeniu. Cały sezon trenował na tej pozycji i się rozwija. Nadejdą lepsze dni. To bardzo ważny zawodnik, uniwersalny, który może grać także po lewej stronie. Ważne jest, aby mieć takich graczy, którzy mogą występować na różnych pozycjach."

EFEKTYWNOŚĆ I BRAK STRZAŁÓW Z ZA POLA KARNEGO

"Zgadzam się z tym, że strzelamy mało. Mamy wiele okazji do strzałów i dośrodkowań, ale preferujemy podania. A kiedy już strzelamy, zawsze coś się dzieje, ale to zależy od profilu zawodnika. Ciągle nad tym pracuję. Jeśli chodzi o zmiany, moja praca polega na stworzeniu struktury, która pozwala znaleźć wolne przestrzenie i dotrzeć do pola karnego rywala w czysty sposób. A tam dać im narzędzia i mechanizmy, aby mogli sami decydować. Ja nie mogę decydować za nich. Będą momenty, gdy będziemy blisko gola, nie tworząc okazji, i takie, gdy będziemy tworzyć, ale nie strzelać. Z powrotem Pedro jestem pewien, że podniesie poziom naszej skuteczności."

iconautor: MentiX

icon 10.04.2025

icon05:36

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy