Flamengo po raz ósmy z rzędu gra w fazie pucharowej Libertadores

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo stało się stałym bywalcem fazy pucharowej Copa Libertadores: to już osiem kolejnych awansów, zostawiając za sobą "klątwę" odpadania w fazie grupowej. W ciągu siedmiu lat Rubro-Negro dotarli do trzech finałów i zdobyli dwa tytuły kontynentalne. Jednak ostatnia droga drużyny jest naznaczona cieniem traumatycznych i przedwczesnych eliminacji w dwóch ostatnich sezonach. W nocy ze środy na czwartek, przeciwko Internacionalowi, podopieczni trenera Filipe Luísa będą chcieli potwierdzić swoją dominację w Ameryce Południowej.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Pierwszy mecz 1/8 finału Copa Libertadores odbędzie się na Maracanie. W 2019 roku, w sezonie, w którym został mistrzem, Flamengo również trafiło na Internacional w fazie pucharowej i wyeliminowało brazylijskiego rywala w ćwierćfinale rozgrywek.

CHUDE LATA

Do 2018 roku obecność Flamengo w Copa Libertadores była bardziej okazjonalna niż stała. Z 17 edycji turnieju rozegranych w XXI wieku do tamtego roku klub brał udział tylko w siedmiu. Wyniki były dalekie od satysfakcjonujących: czterokrotnie przygoda kończyła się już w fazie grupowej, czasem po zaskakujących potknięciach.

Szczyt w tym okresie przypadł na 2010 rok, kiedy drużyna dotarła do ćwierćfinału, odpadając z Universidad de Chile po dramatycznym awansie nad Corinthians, w którym gol strzelony na wyjeździe przesądził o przejściu do kolejnej rundy.

W pozostałych dwóch przypadkach, gdy drużyna awansowała do fazy pucharowej, odpadała już w 1/8 finału. Niskie inwestycje w skład, długi i brak solidnego planu sportowego sprawiały, że Flamengo grało w kratkę - czasem miało dobre sezony w rozgrywkach krajowych, ale brakowało mu konkurencyjności na arenie międzynarodowej.

FLAMENGO W COPA LIBERTADORES W XXI WIEKU

NIE UCZESTNICZYŁO:

• 2001, 2003, 2004, 2005, 2006, 2009, 2011, 2013, 2015 i 2016

ODPADŁO W FAZIE GRUPOWEJ:

• 2002, 2012, 2014 i 2017

ODPADŁO W 1/8 FINAŁU:

• 2007, 2008, 2018, 2020 i 2023

ODPADŁO W ĆWIERĆFINALE:

• 2010 i 2024

FINALISTA:

• 2019, 2021 i 2022

MISTRZ:

• 2019 i 2022

KRÓL AMERYKI

W 2018 roku Flamengo przerwało klątwę odpadania w pierwszej fazie i po ośmiu latach znów zagrało w 1/8 finału Copa Libertadores. Klub przekształcił swoje relacje z rozgrywkami w synonim prestiżu, umacniając pozycję jednej z najbardziej budzących postrach sił na kontynencie.

Punktem zwrotnym był bardziej uporządkowany projekt sportowy, duże inwestycje w głośne transfery i modernizacja infrastruktury. Zmieniła się też mentalność: po prawie 40 latach bez zdobycia Copa Libertadores rozgrywki stały się priorytetem.

Tytuł z 2019 roku był ostatecznym punktem zwrotnym w najnowszej historii Flamengo. Po 38 latach bez wzniesienia trofeum Copa Libertadores klub przeżył wyjątkowy rok pod wodzą Jorge Jesusa, zwieńczony epickim odwróceniem losów finału przeciwko River Plate, z dwoma golami Gabigola w ostatnich minutach. Było to coś więcej niż trofeum - ten sukces umocnił przekonanie, że Flamengo może rywalizować i wygrywać na wysokim poziomie z każdym przeciwnikiem w Ameryce Południowej.

Triumf otworzył drzwi do ery większych ambicji, zwiększył prestiż marki na arenie międzynarodowej i podniósł poprzeczkę wymagań wewnątrz i na zewnątrz klubu. Od tego czasu Copa Libertadores przestało być odległym marzeniem, a stało się obowiązkowym celem każdego sezonu.

Flamengo utrzymało się na szczycie kontynentu i ponownie dotarło do finału w 2021 roku, ale tytuł wymknął się w ostatnich minutach dogrywki przeciwko Palmeiras po indywidualnym błędzie Andreasa Pereiry. Odpowiedź przyszła w następnym roku: w 2022 Rubro-Negro pokonali w finale Athletico Paranaense i zdobyli swoje trzecie Copa Libertadores. Triumf ugruntował pozycję tej generacji jako jednej z najbardziej utytułowanych w historii klubu.

INWESTYCJE W ZAWODNIKÓW OD 2019 ROKU

• 2019: 333 mln realI

• 2020: 227 mln reali

• 2021: 139 mln reali

• 2022: 253 mln reali

• 2023: 286 mln reali

• 2024: 415 mln reali

• 2025: 446 mln reali*

*Nie uwzględniono kwot premii za podpis oraz prowizji dla Emersona Royala, Saúla, Jorge Carrascala i Samuela Lino

ŁĄCZNIE: 2,09 mld reali

Dwie ostatnie kampanie jednak pozostawiły blizny: w 2023 roku odpadnięcie w 1/8 finału z Olimpią po objęciu przewagi na Maracanie; w 2024 roku eliminacja przez Peñarol w ćwierćfinale, po porażce u siebie w pierwszym meczu. Teraz, w 2025 roku, presja spoczywa na Filipe Luísie, który przeżył wiele faz pucharowych jako zawodnik i miał też niedawno doświadczenia w roli trenera Flamengo, zdobywając Copa do Brasil w 2024 roku i odpadając w 1/8 finału tych rozgrywek w tym sezonie.

To decydujący moment. Flamengo ponownie dociera do fazy pucharowej otoczone oczekiwaniami i wymaganiami. Dla Filipe Luísa awans oznacza powstrzymanie krytyki kibiców i udowodnienie, że jest w stanie przywrócić klub na poziom z ostatnich lat.

iconautor: MentiX

icon 13.08.2025

icon13:12

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy