Jak przebiegają negocjacje transferowe?
Filipe Luís przyznał na konferencji prasowej po porażce 0:1 z Santosem, że Flamengo miało trudności z przełożeniem przewagi w grze na sytuacje bramkowe. Ofensywna postawa zespołu na nowo rozbudziła debatę na temat potrzeby wzmocnień. Rubro-Negro priorytetowo traktują transfery do ataku, ale obecnie nie prowadzą zaawansowanych negocjacji.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"W ostatniej tercji boiska zabrakło nam większej agresji, by kończyć akcje, trochę więcej odwagi, by zaryzykować dośrodkowania, strzały z dystansu czy pojedynki jeden na jednego... Stworzyliśmy dużą przewagę, ale nie potrafiliśmy przełożyć jej na sytuacje bramkowe. Przeanalizujemy, co możemy zrobić inaczej, aby poradzić sobie z taką defensywą." - skomentował Filipe Luís.
W maju, prawie dwa miesiące przed otwarciem okna transferowego, dyrektor techniczny José Boto zapowiadał, że Flamengo ma już wytypowanych zawodników i rozpoczęte negocjacje. Wówczas klub miał już zakontraktowanego defensywnego pomocnika Jorginho na Klubowe Mistrzostwa Świata, ale było wiadomo, że większe ruchy nastąpią w drugim oknie transferowym w roku.
"Cały proces selekcji, obserwacji i wewnętrznej dyskusji na temat zawodników, którzy mają do nas trafić, został już zakończony. Mamy jasno określone cele i jesteśmy już na etapie negocjacji, aby sprowadzić ich jak najszybciej i wzmocnić skład." - powiedział Portugalczyk dla FlamengoTV w dniu 21 maja.
Jedyną faktycznie zaawansowaną negocjacją na początek okna transferowego, które zostało otwarte 10 lipca, był transfer Mikeya Johnstona. Irlandzki skrzydłowy miał przylecieć do Brazylii 8 lipca, jednak transfer został zablokowany przez prezesa Luiza Eduardo Baptistę. Zakup zawodnika West Bromwich Albion z angielskiej drugiej ligi nie spotkał się z aprobatą kibiców i części działaczy Flamengo.
Mimo że okno transferowe pozostaje otwarte do 2 września, presja kibiców na Departament Piłki Nożnej Flamengo jest ogromna. Po wycofaniu się z transferu Mikeya Johnstona, Rubro-Negro musieli rozpocząć nowe negocjacje w sprawie pozyskania innego skrzydłowego. Plan B jest już w realizacji.
Innym priorytetem zarządu jest pozyskanie klasycznej "dziesiątki". Głównym celem jest Jorge Carrascal, jednak negocjacje w ostatnich tygodniach utknęły w martwym punkcie, mimo wcześniejszych postępów. Dynamo Moskwa stawia twarde warunki, ale we Flamengo panuje przekonanie, że rozmowy zostaną wznowione. Kluby nadal prowadzą dialog, próbując dojść do porozumienia. Najnowsze przeszkody dotyczą wartości transakcji i formy płatności.
Ofensywny pomocnik i skrzydłowy to obecne priorytety, ale Flamengo rozważa też inne opcje. Jedną z nich jest pozyskanie napastnika o profilu innym niż Pedro i Juninho. Głównym celem jest Taty Castellanos z Lazio, ale włoski klub dał ostatnio do zrozumienia, że nie chce sprzedawać Argentyńczyka. Negocjacje są na bardzo wczesnym etapie.
Potrzeba wzmocnień staje się jeszcze pilniejsza w obliczu możliwych odejść podczas okna transferowego. Gérson już odszedł do Zenitu, Wesley prowadzi rozmowy z Romą, Michael otrzymał ofertę z Al-Ula, Flamengo rozważa sprzedaż Évertona Cebolinhy, a Pedro - skonfliktowany z zarządem i sztabem - również może odejść.