Joshua strzelił ponad 100 goli w sektorze młodzieżowym

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo od lat szuka zmiennika dla Giorgiana de Arrascaety na rynku, podczas gdy rozwiązanie może znajdować się wewnątrz klubu. Joshua - imię będące tłumaczeniem Jezusa Chrystusa - już po zaledwie sześciu minutach na boisku dokonał "cudu", przełamując obronę Botafogo-PB w meczu, w którym piłka wydawała się nie mieć zamiaru wpaść do siatki. Wymęczone zwycięstwo 1:0 w debiucie w Copa do Brasil, zdobyte w końcówce spotkania na stadionie Castelão w São Luís, miało za bohatera debiutującego 17-latka, który okazał się zbawcą drużyny.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Kim jest Joshua? Ofensywny pomocnik był jedną z nowych twarzy zgłoszonych przez Flamengo w tegorocznej edycji Copa Libertadores i wewnątrz klubu uchodzi za wielki talent. Od najmłodszych lat grał jako "dziesiątka" w sektorze młodzieżowym Rubro-Negro, gdzie zaczął już w kategorii U-10 i zdobył ponad 100 goli. Jego potencjał był tak duży, że od dziecka był rozchwytywany i sponsorowany przez wielkie międzynarodowe marki, takie jak Nike czy Adidas.

Caio Joshua Lana de Andrade dorastał z piłką, która towarzyszyła mu nawet w czasie snu - co pokazuje jedno ze zdjęć opublikowanych przez jego siostrę w mediach społecznościowych. We Flamengo zaczynał od futsalu i szybko się wyróżnił. Jego talent szczególnie zabłysnął w kategorii U-15, gdzie został wicekrólem strzelców Campeonato Carioca z 16 bramkami na koncie. Gdy tylko skończył 16 lat, podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt z klauzulą wykupu wynoszącą 50 milionów euro.

Po przejściu do drużyny U-17, po raz pierwszy pracował pod wodzą Filipe Luísa i był kluczowym zawodnikiem w pierwszym tytule zdobytym przez byłego lewego obrońcę jako trenera. W zeszłym roku Joshua został królem strzelców Copa Rio w tej kategorii z 12 bramkami. Ale oprócz nosa do strzelania goli (zakończył rok 2024 jako najlepszy strzelec drużyny z 21 bramkami), potrafił też asystować - zaliczył 9 asyst. Łącznie więc uczestniczył bezpośrednio przy 30 golach w 31 meczach.

"Pierwszy tytuł w mojej karierze trenerskiej zdobyłem z nim w składzie, był bardzo ważnym ogniwem zespołu. Tworzyłem wiele specyficznych schematów właśnie pod niego, cała drużyna kręciła się wokół niego. Znam jego talent, to pomocnik grający na tej samej pozycji co Arrascaeta. Ma dużo siły, zimną krew w polu karnym. Doskonale podejmuje decyzje, rzadko traci piłkę i ma świetne rozeznanie na boisku." - chwalił Filipe Luís na konferencji prasowej.

Jeszcze w zeszłym roku zarząd Flamengo nie czekał długo i szybko przedłużył jego pierwszy kontrakt, podnosząc wynagrodzenie, wydłużając okres umowy do sierpnia 2027 roku oraz zwiększając klauzulę wykupu do 70 milionów euro. W 2025 roku Joshua był głównym zawodnikiem Flamengo w turnieju Copinha, zagrał też kilka meczów w zwycięskiej kampanii Copa Libertadores U-20 i został przeniesiony do pierwszej drużyny, wyprzedzając innych graczy z sektora młodzieżowego.

Po tym jak spędził spotkania na ławce rezerwowych - w remisie 1:1 z Internacionalem na Maracanie, zwycięstwie 1:0 z Deportivo Táchira w Wenezueli oraz remisie 0:0 z LDU w Ekwadorze - jego czas nadszedł w nocy z czwartku na piątek.

RODZINNY CHŁOPAK PEŁEN WIARY

Jeszcze w szatni na stadionie Castelão, po debiucie i pierwszym golu, Joshua zadzwonił wideo do rodziny - wciąż bardzo wzruszonej po tym, co zobaczyła w telewizji w Rio de Janeiro. Rodzice i dwie starsze siostry od zawsze wspierali jego karierę i są stałymi bywalcami na Maracanie.

Syn pastora, Joshua dorastał w religijnym domu i sam również jest osobą głęboko wierzącą. Swój pierwszy gol celebrował klękając i wskazując palcem niebo.

"Zawsze lubię chwalić Boga, to On błogosławi mnie każdego dnia, abym mógł robić to, co kocham, na boisku. Podziękowałem kolegom z drużyny, wszyscy byli wyjątkowi. Chwała Bogu. Dziękuję Filipe, kolegom z sektora młodzieżowego, mojemu tacie, mamie, siostrom. To wyjątkowy moment w moim życiu." - powiedział młody zawodnik po meczu.

Ojciec Joshuy, Eddie uważnie śledzi rozwój kariery syna i często dokumentuje to w mediach społecznościowych. W jednym z opisów pod starymi zdjęciami napisał: "droga jest długa". Ale jak się okazuje - czasem da się ją skrócić. Młody zawodnik skończy 18 lat w dniu 26 maja.

iconautor: MentiX

icon 02.05.2025

icon13:30

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy