Leonardo Jardim podejmuje misję odzyskania Pedro, który stara się odzyskać rolę protagonisty
Już po pięciu minutach gry w nocy ze środy na czwartek Pedro otworzył wynik dla Flamengo w meczu z Cruzeiro i stworzył sytuację, która niemal zakończyła się drugim golem dla Rubro-Negro. Obie akcje wynikały z gry napastnika bez piłki, postawy, którą pochwalił Leonardo Jardim, mający za zadanie przywrócić zawodnikowi jego najlepszą formę w klubie.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Najpierw, w 4. minucie, Pedro wykorzystał niecelne podanie Neysera Villarreala, ograł trzech obrońców w polu karnym i skierował piłkę do siatki. Minutę później napastnik odebrał piłkę Lucasowi Villalbie i podał do Giorgiana de Arrascaety, który minął Cássio i oddał strzał, ale Fabrício Bruno zapobiegł utracie bramki, wybijając futbolówkę z linii bramkowej.
Było to setne trafienie Pedro dla Flamengo na stadionie Maracanã. Wcześniej zdobył także 11 goli dla Fluminense, a łączny dorobek daje mu piąte miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców tego stadionu.
"Jestem bardzo wdzięczny za każdą granicę, którą osiągam we Flamengo. Niesamowite, bo to jeden z największych stadionów na świecie, największy w Brazylii. Ja, jako mieszkaniec Rio i kibic Flamengo, jestem bardzo szczęśliwy, że osiągnąłem tę liczbę. Mam nadzieję strzelić jeszcze więcej goli." - powiedział środkowy napastnik po meczu.
Flamengo wygrało 2:0, a drugą bramkę w ostatniej minucie zdobył Jorge Carrascal. Pedro był jednym z zawodników odpowiedzialnych za wysoką intensywność gry zespołu w pierwszych minutach. Utrudniał Cruzeiro wyprowadzenie piłki i często zbliżał się do pomocników oraz skrzydłowych, aby przyjmować podania i tworzyć trójkąty.
"Rozmowa z Pedro była bardzo prosta i bezpośrednia. To jeden z najlepszych napastników w brazylijskim futbolu i przez lata to potwierdzał. W piłce są dwie fazy gry: z piłką i bez piłki, a on pokazał, że potrafi być skuteczny w obu. Oprócz zdobywania bramek ważne są też aspekty strategiczne: ustawienie, pressing i bardziej zespołowa postawa. Właśnie to robi, bo ma do tego warunki fizyczne i rozumienie gry zespołowej. Nie jest to dla mnie zaskoczeniem, bo od początku wierzyłem, że będziemy mogli mieć Pedro nie tylko w roli ofensywnej, ale także z zadaniami defensywnymi, które wszyscy zawodnicy muszą wykonywać." - podkreślił Leonardo Jardim na pomeczowej konferencji prasowej.
Przyjście nowego trenera jest dla napastnika dodatkową motywacją, ponieważ za kadencji Filipe Luísa nie był pewnym zawodnikiem pierwszego składu. U Leonardo Jardima jego szanse na regularną grę są większe. Portugalczyk chce maksymalnie wykorzystywać cechy piłkarzy na ich naturalnych pozycjach i nie zamierza stosować improwizacji. Ponieważ Pedro jest jedynym klasycznym środkowym napastnikiem w kadrze, można się spodziewać, że będzie częściej wykorzystywany. Bruno Henrique i Wallace Yan, który wszedł na boisko w drugiej połowie meczu z Cruzeiro, to inni zawodnicy, których trener widzi na tej pozycji.
Pedro był królem strzelców Campeonato Carioca, jednak wcześniej przełamał się głównie w meczach ze słabszymi rywalami: zdobył dwa gole przeciwko Sampaio Corrêa i cztery przeciwko Madureirze. Trafienie w meczu z Cruzeiro daje zawodnikowi Flamengo większy spokój.
"Jestem zmotywowany na początek pracy z Leonardo Jardimem. Wiemy, że każda zmiana wymaga czasu na przyzwyczajenie się i adaptację, ale u nas przebiega to bardzo szybko. Potrafił bardzo dobrze przekazać nam to, czego oczekuje na boisku. Widać to już w meczach, coraz lepiej się rozumiemy. Dla mnie ten początek jest bardzo dobry i mam nadzieję, że tak pozostanie – z golami i zwycięstwami, czego wszyscy oczekujemy." - powiedział Pedro.
Leonardo Jardim przyjął cel odzyskania pewności siebie przez Pedro, który miał dobre występy w 2025 roku, ale był daleki od roli protagonisty, utrudnianej także przez kontuzje. Mimo to był ważnym zawodnikiem i strzelił 15 goli w 39 meczach. Trener już rozmawia z władzami o zakontraktowaniu innego środkowego napastnika, ale dopóki to się nie stanie, będzie stawiał na obecną "dziewiątkę", bez problemu wystawiając ją razem z Giorgianem de Arrascaetą.
"Musimy wykorzystać tych, którzy są tutaj, i wydobyć z nich ich najlepszy poziom. Taki jest mój cel wobec Pedro... Jest więcej niż udowodnione, że Pedro i Arrascaeta mogą grać razem. Pokazali kompetencje. Muszę ich w niektórych sytuacjach oszczędzać, żeby nie musieli grać zawsze. Wtedy wchodzą inni zawodnicy kadry, abyśmy mogli stworzyć jak największą liczbę rozwiązań na te dwie pozycje." - stwierdził Leonardo Jardim.
Trener jednak utrzymuje pragnienie pozyskania środkowego napastnika, prośbę, która została już wcześniej zgłoszona przez byłego szkoleniowca Filipe Luísa. Flamengo nie zdołało zakontraktować środkowego napastnika w pierwszym międzynarodowym oknie transferowym, zakończonym 3 marca, z dwóch powodów: jednego o charakterze finansowym, z ograniczonym budżetem po zakupie Lucasa Paquety za 42 miliony euro, oraz drugiego z powodu poszukiwanego profilu, ponieważ dyrekcja celowała w nazwiska ugruntowane i bardziej oczywiste na rynku.
Z Leonardo Jardimem poszukiwania mają wyglądać inaczej. Trener również lubi uczestniczyć w procesie budowania kadry, ale jest bardziej elastyczny co do profilu i pozwoli działowi skautingu szukać opcji, które będzie mógł zatwierdzić. W tym scenariuszu Flamengo obserwuje rynek krajowy, ponieważ regulamin pozwala na kontraktowanie zawodników, którzy grali w rozgrywkach stanowych, do 27 marca. Ten ruch będzie zależał od wymagań Portugalczyka i od odpowiedzi rynku.