Matheus Cunha wznawia "misję Copa do Brasil"

Rozmiar tekstu: A A A

W 2024 roku Matheus Cunha otrzymał od Tite odpowiedzialność bycia bramkarzem Flamengo w Copa do Brasil. Rozgrywki te okazały się jedynym dużym trofeum zdobytym przez Rubro-Negro w ubiegłym roku, jednak po objęciu stanowiska trenera przez Filipe Luísa wychowanek stracił miejsce w składzie na rzecz Agustína Rossiego, począwszy od półfinału tych rozgrywek.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

W obecnym sezonie nie pełni już takiej roli jak za czasów Tite, ale przypadkowo to właśnie w debiucie Flamengo w tegorocznej edycji Copa do Brasil dostaje kolejną szansę od Filipe Luísa. Rubro-Negro, którzy są obrońcami trofeum, zmierzą się z Botafogo-PB w nocy z czwartku na piątek na stadionie Castelão w São Luís, w stanie Maranhão, w pierwszym meczu trzeciej rundy. Rewanż odbędzie się 21 maja na Maracanie.

Matheus Cunha ma na koncie cztery występy w 2025 roku, w tym bezbramkowy remis w meczu towarzyskim podczas okresu przedsezonowego przeciwko São Paulo w Stanach Zjednoczonych, i pozostaje niepokonany. W trzech pozostałych spotkaniach również nie puścił gola: 2:0 z Sampaio Corrêa, 5:0 z Portuguesą oraz 1:0 w klasyku z Botafogo - wszystkie rozegrane w ramach Campeonato Carioca.

Filipe Luís zamierza oszczędzić kilku zawodników, a Matheus Cunha wróci do gry po dwóch miesiącach i 18 dniach. Bramkarz ponownie podejmie się "misji Copa do Brasil", próbując się wykazać w ostatnich ośmiu miesiącach obowiązywania kontraktu. Jego obecna umowa wygasa w grudniu i jak dotąd nie rozpoczęto rozmów o jej przedłużeniu.

23-letni Matheus Cunha był obiecującym zawodnikiem sektora młodzieżowego São Paulo, a do Flamengo trafił do zespołu U-20 za aprobatą Rogério Ceniego. Był nawet podstawowym bramkarzem pierwszej drużyny za kadencji Jorge Sampaoliego. W sierpniu 2023 roku Rubro-Negro odrzucili ofertę Nottingham Forest, która opiewała na 8-10 milionów euro.

Zarząd Flamengo argumentował wtedy, że nie zamierza sprzedawać bramkarza ani żadnego innego zawodnika regularnie występującego u Jorge Sampaoliego, ponieważ okno transferowe w Brazylii było już zamknięte. Dodatkowo Matheus Cunha był wówczas wysoko ceniony i powołany do olimpijskiej reprezentacji Brazylii. Jednak zapamiętano mu błąd w finale Copa do Brasil 2023, co kosztowało go miejsce w składzie po odejściu argentyńskiego trenera. Od lipca bramkarz będzie mógł podpisać przedwstępny kontrakt z innym klubem i odejść za darmo w 2026 roku.

Według ustaleń dziennikarzy Flamengo nie planuje sprowadzać nowego bramkarza w nadchodzącym oknie transferowym. Filipe Luís, po meczu, w którym Flamengo rozgromiło Corinthians 4:0 na Maracanie w ostatnią niedzielę, pochwalił Matheusa Cunhę podczas konferencji prasowej:

"Matheus był podstawowym bramkarzem Flamengo i bardzo mu ufam. Zagra w czwartek. Wiem, że mogę na niego liczyć z zamkniętymi oczami. Rossi jest obecnie numerem jeden, spisuje się świetnie – zarówno na linii, jak i w grze nogami. Rywalizacja między nimi jest zdrowa." - powiedział Filipe Luís.

Łącznie Matheus Cunha ma na koncie 54 mecze w pierwszej drużynie Flamengo, z czego w 30 zachował czyste konto. Odniósł 33 zwycięstwa, 12 remisów i 9 porażek.

Poza Agustínem Rossim i Matheusem Cunhą, pozostali bramkarze Flamengo to młodzi wychowankowie klubu. Dyogo Alves (21 lat) jest obecnie trzecim golkiperem w drużynie. W kadrze meczowej na spotkanie z Botafogo-PB znalazł się również Léo Nannetti, mający zaledwie 17 lat.

iconautor: MentiX

icon 01.05.2025

icon10:22

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy