Plata powraca na boisko, na którym był bohaterem tytułu
Flamengo wyjdzie na boisko w nocy ze środy na czwartek, by rozstrzygnąć losy Copa do Brasil na tym samym stadionie, na którym zdobyło tytuł mistrza. 10 listopada 2024 roku Rubro-Negro pokonali Atlético Mineiro 1:0 na Arena MRV, a Gonzalo Plata był bohaterem tamtego meczu. Dziś ekwadorski napastnik wraca na ten stadion, wciąż próbując rozwiać wątpliwości kibiców.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Gonzalo Plata rozstrzygnął finał efektownym golem, zdobywając bramkę po raz drugi w 13 meczach dla Flamengo. Od tamtej pory napastnik pojawił się na boisku jeszcze 30 razy i strzelił tylko dwa gole. Podczas gdy w 2024 roku wielu kibiców Rubro-Negro ekscytowało się jego grą, w tym sezonie część z nich zaczęła kwestionować jego miejsce w podstawowym składzie.
Prawda jest taka, że Gonzalo Plata nigdy nie był typowym strzelcem. Jego najbardziej owocny okres przypadł na rok 2024 w Katarze, kiedy zdobył 12 goli w 33 meczach dla Al-Sadd. We Flamengo nie trafił do siatki od kwietnia, w wygranym 6:0 meczu z Juventude na Maracanie. Ekwadorczyk wyróżnia się jednak innymi atutami i często bierze udział w kreowaniu akcji. To on podał do Giorgiana de Arrascaety przy bramce wyrównującej w meczu z Cearą na Castelão, który zakończył się remisem 1:1 i utrzymał Flamengo na czele tabeli.
Napastnik ma na koncie siedem asyst od czasu dołączenia do Flamengo, w tym dwie w zwycięstwie 3:1 nad Chelsea w Klubowych Mistrzostwach Świata - jedynej porażce angielskiego zespołu w turnieju, zakończonym zdobyciem tytułu. Dwukrotnie asystował Giorgianowi de Arrascaecie i Bruno Henrique, a po razie Gabigolowi, Wesleyowi i Wallace Yanowi.
Gonzalo Plata ma też swój udział w statystyce rzadko dostrzeganej przez kibiców - przedasystach, czyli podaniach poprzedzających kluczowe zagranie prowadzące do gola. Przykładem jest akcja zakończona bramką Luiza Araújo w wygranym 2:0 meczu z São Paulo na Maracanie. Od momentu dołączenia do Flamengo zaliczył trzy przedasysty. Liderem tej klasyfikacji w obecnym sezonie jest Erick Pulgar z pięcioma przedasystami.
Wszechstronność Ekwadorczyka to cecha, którą Filipe Luís szczególnie ceni, bo daje drużynie różne możliwości. Gonzalo Plata najczęściej gra na prawym skrzydle, ale występował też jako rozgrywający i fałszywa dziewiątka. Ma szybkość, by wywierać presję na rywalu przy wyprowadzaniu piłki, czego wymaga trener, a także potrafi wspierać zespół w defensywie.
Poza obecną serią meczów bez gola, część kibiców była także poirytowana sytuacją związaną z reprezentacją Ekwadoru, która przeprowadziła zabieg na kolanie Gonzalo Platy bez zgody Flamengo. Piłkarz zrehabilitował się w klubie, rezygnując z powołania i wracając wcześniej podczas ostatniej przerwy na mecze reprezentacji. W tym czasie opuścił dziewięć spotkań zespołu.
W nocy ze środy na czwartek Gonzalo Plata spróbuje rozwiać wątpliwości, pomagając Flamengo zdobyć gole. Liczą się jednak także asysty i przedasysty - drużyna musi pokonać Atlético Mineiro na Arena MRV różnicą dwóch bramek, by awansować do ćwierćfinału Copa do Brasil, lub jednym golem, by doprowadzić do rzutów karnych.