Vinícius Tobias i Mantuan są wśród możliwych następców Wesleya

Rozmiar tekstu: A A A

Wesley chce przejść tylko do Romy i udowodnił to na wszystkie możliwe sposoby. Najpierw poprzez media społecznościowe, a potem w najbardziej wymowny sposób: poprosił o niewystawianie go w niezwykle ważnym klasyku pomiędzy jego (prawie już byłym) Flamengo a Fluminense, rozegranym w nocy z niedzieli na poniedziałek na stadionie Maracanã. To był najważniejszy sygnał, który został zaakceptowany przez brazylijski klub i skomentowany również przez trenera Filipe Luísa: "Przeżyłem sytuację, w której on się teraz znajduje. To niepokój i niepewność co do swojej przyszłości. Tu nie chodzi tylko o karierę. Piłkarz jest niespokojny, zaniepokojony i widzę, że nie jest w odpowiednim stanie psychicznym, by grać. Istnieje realna możliwość, że odejdzie, dlatego szukamy zastępcy".

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Krótko mówiąc, Wesley jest już praktycznie zawodnikiem Romy - ostatnia kwestia do rozwiązania to znalezienie jego następcy przez Rubro-Negro. Analiza trwa już od kilku dni, a dyrektor techniczny José Boto prowadzi negocjacje zarówno z Szachtarem Donieck w sprawie Viníciusa Tobiasa, jak i z Zenitem w sprawie Gustavo Mantuana - skrzydłowego, który może grać zarówno w czwórce obrońców, jak i jako wahadłowy. Trudności w znalezieniu nowego prawego obrońcy wynikają wyłącznie z przepisów - Flamengo wyczerpało limit obcokrajowców i może teraz zakontraktować tylko Brazylijczyków, którzy w Campeonato Brasileiro rozegrali mniej niż siedem meczów. Dlatego poszukiwania prowadzone są również za granicą.

LICZBY ZWIĄZANE Z TRANSFEREM

Dyrektor sportowy Romy, Frederic Massara, czeka - mając pełne porozumienie z zawodnikiem - ale chce zamknąć transakcję jak najszybciej, aby uniknąć niespodzianek, a przede wszystkim, by jak najszybciej przekazać trenerowi Gianowi Piero Gasperiniemu nowego zawodnika, z którym będzie mógł pracować w nadchodzących tygodniach, również podczas sparingów. Po przybyciu do stolicy Wesley podpisze pięcioletni kontrakt opiewający na około 2 miliony euro rocznie plus bonusy - wynagrodzenie w zasięgu klubu, który zdecydował się mocno zainwestować w zawodnika, oferując Flamengo aż 28 milionów euro: 25 milionów kwoty stałej i 3 miliony w formie bonusów. José Boto, zanim oficjalnie zaakceptuje ofertę, chce najpierw zakontraktować zastępcę, ale wszystkie strony - Roma, otoczenie piłkarza i brazylijski klub - są przekonane, że transfer dojdzie do skutku.

TYLKO ROMA

Frederic Massara był bardzo zadowolony z podejścia zawodnika do oferty Romy. 21-latek natychmiast z entuzjazmem zgodził się na transfer, decydując się przyjąć wyłącznie ofertę z Rzymu. Roma chce tylko zmotywowanych piłkarzy, a dyrektor sportowy dostrzegł u Brazylijczyka odpowiednią energię - czego nie można było powiedzieć o Kolumbijczyku Richardzie Ríosie. "Wybrał klub, którego pragnął." - przyznał trener Palmeiras, Abel Ferreira. Pomocnik wielokrotnie zmieniał zdanie, by ostatecznie przyjąć ofertę Benfiki, ale w międzyczasie Frederic Massara zdążył już zakontraktować Neilego El Aynaouiego, również bardzo zainteresowanego grą w Romie. Tymczasem Wesley jest w wielkim napięciu, ma już spakowane walizki i nie może się doczekać, aż rozpocznie swoją nową przygodę w koszulce Giallorossich.

iconautor: MentiX

icon 22.07.2025

icon13:52

iconźródło: corrieredellosport.it

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy